Forum www.timberships.fora.pl Strona Główna www.timberships.fora.pl
Forum autorskie plus dyskusyjne na temat konstrukcji, wyposażenia oraz historii statków i okrętów drewnianych
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Działo 37-funtowe

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.timberships.fora.pl Strona Główna -> Okręty wiosłowe, żaglowe i parowo-żaglowe / Pytania, odpowiedzi, polemiki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
de Villars




Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:57, 27 Gru 2014    Temat postu: Działo 37-funtowe

Pytanie do Pana Krzysztofa:) Pisał Pan w artykule o kanonierkach wiosłowych o szalupach kanonierskich Związku Niemieckiego, uzbrojonych m.in. w 37-funtowe działa haubiczne. Czy coś bliższego wiadomo o tych działach? Dziwny to dość wagomiar, raczej niespotykany przynajmniej w XIX w. Te 37 funtów to zapewne masa granatu wystrzeliwanego z tego działa? (choć wcale bym się zdziwił, gdyby chodziło o masę pełnej kuli którą teoretycznie można było by z niego wystrzelić – bo i takie przypadki w nazewnictwie dział chyba bywały..).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kgerlach
Administrator



Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 3934
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:18, 28 Gru 2014    Temat postu:

W nazewnictwie dział haubicznych istotnie zdarzało się określanie ich masą najcięższego pocisku, jaki można by z nich teoretycznie wystrzelić, nawet jeśli naprawdę nigdy nie strzelano. Jednak w tym przypadku mogą też wchodzić w grę inne względy. Nie wiem niczego bliższego o tych konkretnych działach, ponieważ ani dzisiejsi badacze niemieccy nie są bynajmniej zgodni w poglądach na ich temat, ani dostępne mi źródła – dokumenty i prace autorów niemieckich z około 1848 r. (jak dzieło Rudolfa Brommy i inne, wspomniane dalej) nie podają na ich temat tych samych danych. Współcześnie Walther Hubatsch i inni określają uzbrojenie wspomnianych kanonierek na jedno działo haubiczne 68-funtowe i jedno 37-funtowe. Wg Ericha Grönera te same jednostki miały jedno działo haubiczne 60-funtowe i jedną normalną 32-funtówkę. Owa 37-funtówka mogłaby więc być zwykłym nieporozumieniem, ale nie musi.
Proszę zwrócić uwagę na 60/68-funtowe działo haubiczne: ono w zasadzie nigdy nie strzelało kulami 68-funtowymi, miało jednak taki kaliber jak „prawdziwa” 68-funtówka. A skąd owe 60 funtów u Grönera? Najpierw trzeba by wiedzieć, kto te działa odlał i wg jakiego wzoru. Jeśli były pochodzenia brytyjskiego albo wykonane na wzór brytyjski, 60 funtów byłoby tylko grubym przybliżeniem masy 56 funtów, jaką miał tzw. pocisk wydrążony (odlewany od razu jako czasza pusta w środku). Niektórzy autorzy (np. Niemiec Foss) nazywają te działa właśnie 56-funtowymi, nie bacząc ani na to, że ich głównym pociskiem był granat 51-funtowy, ani na to, że standardowo nazywało się je 8-calowymi, ani na fakt, iż „prawdziwa” 56-funtówka miała masę 98 cetnarów i długość 11 stóp, gdy wspomniane działo haubiczne - tylko 65 cetnarów i tylko 9 stóp oraz charakteryzowało się komorową budową, czyli przedstawiało absolutnie inny typ.
Jednak w przypadku uzbrojenia niemieckich kanonierek, do rozmaitych zwyczajów nazewniczych (wg kalibru, maksymalnego wagomiaru teoretycznego, maksymalnego wagomiaru rzeczywistego dla pocisków kilku typów) oraz różnych przybliżeń, dochodzą przeliczniki funtów rozmaitych narodów. Z oczywistych powodów (niemal całkowity brak wcześniejszej marynarki wojennej) flota Związku Niemieckiego uzbrajała się w to, co akurat Niemcom wpadło w ręce. Wiadomo na pewno, że były w tym działa szwedzkie (wśród nich Gröner wymienia tak „dziwne”, jak 25-funtowy moździerz i znowu nie wiadomo, czy liczba pochodzi z przeliczeń czy autentycznego, mało znanego egzemplarza), brytyjskie i bardzo bym się zdziwił, gdyby Szlezwik-Holsztyn nie dołożył dział duńskich. Najmniejsze francuskie działa haubiczne Paixhansa, tzw. de 0,16, miały francuski wagomiar nominalny 30 funtów, co dałoby np. 34 funty gdańskie albo 49 funtów weneckich! Masa ich granatów była jeszcze odmienna, co po przeliczeniu wg mas innych narodów (np. funtów pruskich) da kolejne liczby, mniej lub bardziej nietypowe. Po przeliczeniu funtów angielskich na duńskie Busk pisał w 1859 r. o działach 39- i 26-funtowch. Memoriał o niemieckiej marynarce, wydrukowany w Berlinie w 1849 r. (a więc tzw. źródło!), utrzymywał nawet, że pruskie awizo Preussischer Adler miało dwa działa haubiczne 25-funtowe! Gröner daje to samo określenie – może właśnie z tego dokumentu - bez mrugnięcia okiem. Memoriał przypisuje też 25-funtowe (w miejsce 37-funtowych) działa haubiczne wszystkim omawianym kanonierkom wiosłowym. Część uzbrojenia pochodziła z arsenałów cywilnych, a armatorzy statków nie musieli przestrzegać regulaminów służbowych i kupować egzemplarzy standaryzowanych w marynarkach wojennych. Zatem bez dokładnego rozpoznania źródeł pochodzenia tych dział, można tylko spekulować.
Krzysztof Gerlach


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kgerlach
Administrator



Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 3934
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:03, 12 Lut 2015    Temat postu:

Znalazłem w tej kwestii trochę ważnych informacji uzupełniających.
Okazuje się, że w tym czasie niemiecka marynarka używała/mogła używać duńskich dział haubicznych 60-funtowych o kalibrze 20,1 cm oraz pruskich, okrętowych dział haubicznych 68-funtowych o kalibrze 20,3 cm, czyli dokładnie wzorowanych w nazewnictwie oraz idei na działach brytyjskich. Owe funty pochodziły w obu wypadkach od masy pełnej kuli, która średnicą pasowałyby do takiej lufy, gdyby dało się pełną, ciężką kulę z niej wystrzelić (a praktycznie nie dało, przynajmniej z większym sensem).
Jednak w tym samym okresie na okręty niemieckie wstawiano też działa armii pruskiej, o całkowicie odmiennym systemie nazewniczym. Chodziło tutaj o wspominane w poprzednim poście działa haubiczne 25-funtowe (!), mające kaliber 22,7 cm, czyli znacznie większy niż w morskich 68-funtówkach. Przybliżone kalibrem działa haubiczne duńskie (23 cm) nazywano 84-funtowymi, a francuskie (22,3 cm) - 80-funtowymi. Do tego dochodziły zabierane z armii pruskiej działa haubiczne nominalnie 50-funtowe, które miały jednak kaliber 28,4 cm, czyli większy niż we francuskich działach haubicznych 150-funtowych (27,4 cm) i prawie taki jak duńskich, armijnych działach haubicznych 168-funtowych (28,8 cm)!
Trochę się więc wyjaśniło, ale równocześnie jeszcze dobitniej uwypukliła się kompletna niezborność w nazewnictwie wagomiarowym dział haubicznych - tu nie ma co szukać analogii do długiej epoki dominacji pełnych kul żeliwnych.
Krzysztof Gerlach


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
de Villars




Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:43, 16 Maj 2015    Temat postu:

Faktycznie, chaos z tym nazewnictwem niesamowity, ale nowe informacje bardzo ciekawe! dziękujęSmile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.timberships.fora.pl Strona Główna -> Okręty wiosłowe, żaglowe i parowo-żaglowe / Pytania, odpowiedzi, polemiki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin