Forum www.timberships.fora.pl Strona Główna www.timberships.fora.pl
Forum autorskie plus dyskusyjne na temat konstrukcji, wyposażenia oraz historii statków i okrętów drewnianych
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Flibot

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.timberships.fora.pl Strona Główna -> Okręty wiosłowe, żaglowe i parowo-żaglowe / Artykuły tematyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kgerlach
Administrator



Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 5316
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Pon 19:17, 05 Gru 2011    Temat postu: Flibot

Termin „FLIBOT” należy do najbardziej enigmatycznych i wieloznacznych określeń okrętowych w epoce, która i tak jednoznacznością nazewnictwa absolutnie nie grzeszyła. W wielkim skrócie:
Pod względem pochodzenia tego słowa, wyróżnia się dwie i pół szkoły „szkoły”. Jedni uważają, że angielski „flyboat”, holenderski „vlieboot”, flamandzki „vliboot” wywodzą się z pojemnych, płaskodennych jednostek holenderskich, przeznaczonych do pływania po holenderskich estuariach, zwanych „vlies” (głównie akwen Vlie, rozciągający się między Terschelling a Vlieland, stanowiący podstawową drogę wyjścia z portów wokół Zuiderzee na Morze Północne). W tym znaczeniu chodziło o mało zanurzające się żaglowce, wyposażone w dwa lub trzy maszty, z proporcjonalnie do wymiarów kadłuba niewielką powierzchnią ożaglowania, potrzebujące minimalnej tylko załogi, a więc charakteryzujących się b. niskimi kosztami eksploatacji.
Druga szkoła etymologiczna uważa, że słowo vlieboot jest zniekształceniem hiszpańskiego filibote czy francuskiego flibot, pod którym rozumiano mały zachodnioeuropejski okręt kaperski (wywodzący się z hiszpańskiego słowa filibustero, czy francuskiego flibustier i angielskiego filibuster oznaczającego kapra albo pirata).
Natomiast te ostatnie pół szkoły to niewielka grupa badaczy, którzy na podstawie faktu, że OSIEMNASTOWIECZNY flibot francuski, mała jednostka o 50 do 100 tonach, służąca do połowów dorsza na Morzu Północnym i wokół Nowej Fundlandii oraz do transportowania towarów na Półwysep Iberyjski, ponadto może na Antyle, uważana była czasami za małą fluitę (także ten termin przetrwał o Francuzów znacznie dłużej niż u innych i oznaczał konstrukcyjnie coś kompletnie innego niż w XVII w.), próbują przenosić taką analogię aż na XIV w., co jest wielce wątpliwe.

Vlieboot rozwinął się prawdopodobnie w drugiej połowie XVI w. Był to statek handlowy, używany jednak także jako wojenny. Np. w marcu 1595 filibote La Esperanza z Hamburga, o wielkości 160 ton, wszedł do portu w Kadyksie. Ten filibote był uzbrojony w 20 dział, ale w „wolnych chwilach” transportował towary, także przez Atlantyk! Wg kronikarza Emanuela van Meteren z południowych Niderlandów, gezowie wodni podczas zdobywania Den Briel w 1572 posługiwali się flibotami. Ówczesne ilustracje przedstawiają je jako trójmasztowce, otaklowane za pomocą żagli rejowych, przy czym na bezanmaszcie był żagiel łaciński. W atlasie z 1602 przedstawiono „Vlieboot 50.60 łasztów”; jego dziobnica jest zaokrąglona; dość wysoko podniesiony tył wydaje się kończyć pochyloną pawężą; fokmaszt wyposażono w jeden żagiel rejowy, grotmaszt w dwa takie żagle, a bezanmaszt w jeden żagiel łaciński. Nie ma żadnego bukszprytu.
Wyżej wspomniany kronikarz Van Meteren nazywa żaglowiec Halve Maen, którym Henry Hudson przemierzył w holenderskiej służbie w 1609 Atlantyk, także flibotem, chociaż w dokumentach Kompanii Wschodnioindyjskiej Halve Maen jest określany jako jacht. Wiadomo, że miał 40 łasztów.
W serii grawiur wydanych w 1627, występuje wizerunek „buzy śledziowej o wielkości około 40 łasztów” z tłumaczeniem „Buche ou flibot de 40 tonneaux”. Można by stąd wysnuć wniosek, że nie było prawie żadnych różnic miedzy buzą a flibotem. Jednak jest wysoce prawdopodobne, że fliboty wyposażano w rufę pawężową.
W słowniku marynarskim W.A. Winschootens Seeman z 1681 napisano: „Vlieboot – łódź czy galiot, może dawniej wynaleziona albo używana przez Vlielandczyków”. Jest godnym uwagi, że słowo vlieboot nie występuje w pracy Nicolaesa Witsena (podobno - jeszcze całej nie przeczytałem).
W „Historii żeglugi niderlandzkiej” pióra de Jonge’a o flocie, która podczas wojny 80-letniej była używana przeciwko Hiszpanom w drugiej połowie XVI w., napisano: „Okręty, które przeznaczone były do służby na morzu, należały w większości do [kategorii] flibotów, rodzaju szybkich, niedużych jednostek, o 40, 100 do 140 tonach, uzbrojonych w 6, 8, 10 do 20 dział, na ogół żelaznych, odlewanych. Te żaglowce miały liczne załogi, mniej więcej po jednym człowieku (uzbrojonym w broń strzelecką) na tonę. Overloop czy pokład tych jednostek znajdował się nisko, a dla ochrony przed abordażowaniem był dobrze zaopatrzony w sieci przeciwabordażowe czy okratowanie, z drewna albo lin napinanych łańcuchami. Oprócz tego w okolicy masztów - zwykle dwóch - znajdowały się oszańcowania osłaniające puszkarzy czy arkebuzerów”.
De Jonge czyni na temat floty zaangażowanej po stronie księcia Oranii przeciwko Hiszpanom rozróżnienie między „okrętami, które przeznaczone były na morze”, a tymi „zatrudnianymi na rzekach i strumieniach”. Do pierwszej kategorii należały wg niego fliboty: „Pierwszy rodzaj okrętów składał się w większości z występujących w imieniu księcia dużych rejowców”.

Dla 1587/8 r. wymienia się w składzie floty flandryjskiej (czyli de jure hiszpańskiej) operującej z Dunkierki i Nieuwpoort 20 vlibootów o liczbie ludzi na każdym od 15 do 56, przy średniej 31. W latach 1664-1667 Anglicy wcieli do swojej marynarki przynajmniej 22 ex-holenderskie fliboty o tonażu 138-420,5 tony, uzbrojeniu od 4 do 10 dział. Tak też sklasyfikowano jednostkę zdobytą w 1679 na Algierczykach!

U Holendrów fliboty budowano w całości płasko, bez nadbudówek czy kaszteli dziobowych. Chodziło o szerokie jednostki o płaskich dnach oraz wysokich, pawężowych rufach. Wg regulaminów przed budową nowego flibota do celów wojennych należało wykazać, że da się go wyposażyć w „dobrą liczbę wioseł”, aby mógł poruszać się również za ich pomocą. Ładowność flibotów wahała się między 20 a 70 łasztów, przy czym te o 60-70 łasztach uważano za duże, te o 20-40 łasztach za małe. Tym niemniej powstawały w Zelandii także fliboty całkiem dużego typu, 200-łasztowe (czyli w przybliżeniu 400 ton). Duży flibot holenderski mógł potrzebować do walki z Dunkierczykami uzbrojenia z 6 do 20 odlewanych czy żelaznych dział. Załoga wojenna okrętu o 70 łasztach składała się ze 140 ludzi, w przybliżeniu dwóch na każdy łaszt. Małe fliboty bywały taklowane jak szmaki, duże były pełnorejowcami.
Podczas ostatnich dziesięcioleci XVI wieku fliboty musiały wchodzić w wielkiej liczbie do niderlandzkiej floty handlowej, gdyż mówiąc o okrętach w kontekście obrony przed Hiszpanami wykazywano, że „liczyła ponad dwa tysiące flibotów i innych żaglowców” (1588). Podczas wojny osiemdziesięcioletniej używano ich zarówno w charakterze transportowców, jak okrętów wojennych. W pewnej relacji o wyprawie do Anglii w 1597 mówi się o „podwójnych [dubeltowych] flibotach”, czyli znacznie większych niż poprzednie.

W późniejszym zastosowaniu niektóre XVII-wieczne fliboty były okrętami wojennymi, rodzajem fregat, inne działały jako żaglowce korsarskie.
Wiem, że moje podsumowania tylko drażnią kolegów pragnących jednoznaczności i rozwiania wątpliwości, zamiast dalszego mnożenia znaków zapytania, ale takie właśnie były wieki XVI i XVII. Łatwych recept trzeba szukać u Kosiarza czy Koczorowskiego i wtedy można analizować rzeczywistość umowną.
Krzysztof Gerlach


Ostatnio zmieniony przez kgerlach dnia Pią 19:18, 04 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kgerlach
Administrator



Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 5316
Przeczytał: 2 tematy


PostWysłany: Wto 16:11, 06 Gru 2011    Temat postu:

PS. Jeszcze zrekapitulowanie powyższych uwag wyłącznie pod kątem takielunku. Widzimy z nich, że – w zależności od wielkości, mieszczącej się w nadzwyczaj szerokim zakresie - flibot mógł mieć takielunek dwumasztowej szmaki, czyli grotmaszt z wielkim żaglem rozprzowym, uzupełnionym małym żaglem rejowym oraz maleńki bezanmaszt z żaglem gaflowym (o bardzo krótkim gaflu);
mógł być w typie dwu- albo trzymasztowej buzy z pojedynczymi żaglami rejowymi na każdym maszcie i chowanym bukszprytem;
mógł być trójmasztowcem bez bukszprytu, z pojedynczym żaglem rejowym na fokmaszcie, dwoma żaglami rejowymi na fokmaszcie, żaglem łacińskim na bezanmaszcie;
mógł być zwykłym dla epoki małym trójmasztowcem, z żaglem podbukszprytowym, dwoma rejowymi na fokmaszcie, dwoma rejowymi na grotmaszcie, łacińskim na bezanmaszcie.
Krzysztof Gerlach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Powała




Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 16:02, 07 Gru 2011    Temat postu:

Dziękuję bardzo, treść artykułu w pełni realizuje moją potrzebę wiedzy w tym temacie.
Zdaję sobie sprawę z trudności klasyfikacyjnych rodzajów i typów jednostek pływających z okresu do XVII w. Celowo nie piszę okrętów, lub statków, gdyż były one często użytkowane zamiennie, w zależności od potrzeb, co zresztą przetrwało nawet do okresu II W. Ś., kiedy to szybkie transatlantyki (statki) były silnie uzbrajane i wykorzystywane jako krążowniki pomocnicze (okręty).
Pozdrawiam
Aleksander J. Twardowski


Ostatnio zmieniony przez Powała dnia Śro 16:04, 07 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Powała




Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 6:19, 27 Gru 2011    Temat postu:

Znalazłem w internecie grafikę przedstawiającą flibot
z opisem:
Cytat:
Vlieboot (hollandais), Flyboat (anglais), Flibote (espagnol).
Petite flûte à deux mâts et à fond plat, ne dépassant pas 100 tonneaux, dont on se servait pour la course.
Le flibot a donné son nom à la flibuste et aux flibustiers.


Ostatnio zmieniony przez Powała dnia Wto 6:25, 27 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Powała




Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 9:03, 31 Gru 2011    Temat postu:

Oto kolejne dowody na to co wyjaśnił Pan Krzysztof:

1. [link widoczny dla zalogowanych]



2. [link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
"Flibot"


Cytat:
Navire qui donna leurs noms aux flibustiers (cf un autre pavillon sur la carte).


3. [link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
Voila deux de mes croquis le flibot de la Rochelle...



Ostatnio zmieniony przez Powała dnia Sob 9:12, 31 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.timberships.fora.pl Strona Główna -> Okręty wiosłowe, żaglowe i parowo-żaglowe / Artykuły tematyczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin